Życie w vanie: wszystko, co ci do szczęścia potrzebne, czyli urządzanie chaty na kółkach

Zanim w ogóle zamieszkaliśmy w domu na kółkach już planowaliśmy co do niego kupimy. Dla Olasa numerem jeden było krzesełko emeryta. To moja autorska nazwa składanego krzesła z dziurą na kubek w podłokietniku. Ja oburzona twierdziłam, że w ogóle bez sensu, nie zmieści się! Trochę się o to krzesło nawet pokłóciliśmy. Dla mnie najważniejsza była szpatułka do mieszania w garach (koniecznie silikonowa!). Jeśli ktoś jest ciekawy finału naszych sporów: krzesełka nie kupiliśmy (nie zmieściło się, a mój emeryt sobie wzorowo bez niego poradził;)), a szpatułkę tak i sprawdzała się świetnie!

Zobacz post Życie w vanie: wszystko, co ci do szczęścia potrzebne, czyli urządzanie chaty na kółkach na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Agata i Olgierd STO. Postanowiliśmy spędzić trochę czasu na podróżach po Azji i Nowej Zelandii.