Zrządzenie losu no.6 – Reims. Ławka na dworcu

Następnego dnia jechaliśmy już do Reims. W czasie drogi Florence pokazywała Robertowi zdjęcia swojego kota, którym opiekują się teraz jej znajomi mieszkający właśnie w mieście szampana. W podnieceniu opowiadała o swoim ulubieńcu. Aportuje piłkę, zupełnie jak pies – zaczęła. – Chodzę z nim na spacery.

Zobacz post Zrządzenie losu no.6 – Reims. Ławka na dworcu na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Marzyliśmy o wolności. O podróżowaniu przed siebie w hawajskich koszulkach, bez hotelowych więzów, utartych szlaków; o poczuciu wiatru we włosach oraz futrze … I uwierzyliśmy!! Podróżujemy – bo chcemy zobaczyć na własne oczy, nie lubimy stać w miejscu. Szukamy przygody i inspiracji. Kochamy życie ! Taka miłość nas uszczęśliwia. Lubimy smakować tę radość każdego nowego dnia. Chcemy Wam opowiadać o miejscach, które zachwycają, ale także zmieniają i o spotkanych ludziach, którzy zechcą się z nami podzielić swoimi pasjami. Na blogu znajdziecie wiele inspirujących miejsc i osób, reportaży i rozmów. Ania Wyrzykowska & Mikołaj Wyrzykowski Zapraszamy na nasz blog www.kudlaczewpodrozy.pl