Zmarnowana potęga twierdzy Chertwisi

Legenda głosi, że twierdza Chertwisi została zdobyta i zniszczona przez Aleksandra Macedońskiego w jego drodze do Indii. Faktem jest, że położona na skalistym wzgórzu monumentalna fortyfikacja już w II wieku p.n.e. broniła dostępu do południowej Gruzji.  W kolejnych stuleciach jako najważniejszy ośrodek w regionie Samcche-Dżawachetii przechodziła z rąk do rąk (jak i cała Gruzja) pozostając później pod panowaniem tureckim (XVI-XIX w.) i rosyjskim (XIX w.).

Po krótkim marszu pod górę przekraczam mury, które z daleka wydają się być głównymi. Niespodzianka, to dopiero zewnętrzne obwarowanie. W środku pasą się krowy a gdy wchodzę do jednego z budynków wpadam na strzegącego go osiołka (po gruzińsku – mutruki). Cały dziedziniec zdobią krowie placki. Gdyby był to amerykański western to właśnie teraz powinna przetoczyć się tędy taka kulka z trawy.

Poza mną i moimi turystami nikogo tu nie ma, wdrapujemy się gdzie się da, potężne kamienie użyte jako budulec robią wrażenie. Jest cicho. W dole słychać tylko przepływającą rzekę i co jakiś czas drogą przejeżdżają kolejne auta wiozące zwiedzających do skalnego miasta Wardzia. Sympatyczny Gruzin zatrzymuje się i dziwi, że marnujemy tutaj czas. Robię zdjęcie na pamiątkę.

Zobacz post Zmarnowana potęga twierdzy Chertwisi na blogu autora
Udostępnij

O autorze