Zapachy Afryki – Botswana Safari

Botswana Safari

(The Scents of Africa – for English scroll down please!) Rześko, wstałem zanim świt wypędził mnie z ciepłej pościeli. Rozgarniam moskitierę sprawdzając czy w kapciach nie zamieszkało coś gdy spałem. Zamówiłem poranną kawę. Właśnie przyszła. Mam tu taras z widokiem na zakole rzeki, maślane ciastka i czarny gorący płyn. Siadam, bo świta. Afrykańskie wschody słońca uwalniają we mnie uśpione gdzie indziej myśli. Po raz tysięczny chcę coś zobaczyć, czegoś posłuchać, kogoś spotkać. Jeszcze nie całkiem rozbudzony ładuję się do Land Rovera. Nieprzyjazne zimne poręcze z kroplami rosy podają przez ręce nerwowy sygnał: „znajdź pled!” Kokon z koca to najlepsze co może Was spotkać przy porannym game drive’ie.

Zobacz post Zapachy Afryki – Botswana Safari na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Tomek Wilmowski mi się śnił, a potem ryby w Ukajali ... , no to pojechałem przekonać się na własne oczy. W międzyczasie okazało się, że "szyję" wyjazdy na miarę i czasem zawodowo muszę pojechać zobaczyć to i owo. Jestem pewien, że gdzieś się spotkamy - jak nie w namiocie w Torres del Paine, to w luksusowej Peninsuli w Tokio - taka rozpiętość:).