Zakazane Miasto + dlaczego nie jemy już tofu

Jak wiecie początki w Chinach nie były łatwe, ale po dwóch dniach zaaklimatyzowaliśmy się w tym kraju. Pierwszy dzień w Pekinie spędziliśmy baaardzo leniwie jako, że byliśmy nieźle wymęczeni po ponad 30-godzinnej podróży z Mongolii. Posiedzieliśmy więc trochę z Zhe, naszym hostem z couchsurfingu. Następnego dnia odwiedziliśmy historyczne Zakazane Miasto, a później głodni trafiliśmy na słynną jedzeniową ulicę w Pekinie… i kupiliśmy przypadkowo coś obrzydliwszego niż ruszające się robale na patyku.

 

Zobacz post Zakazane Miasto + dlaczego nie jemy już tofu na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Agata i Olgierd STO. Postanowiliśmy spędzić trochę czasu na podróżach po Azji i Nowej Zelandii.