Z ranczo na pustynię

Po tygodniu harówki uganiania się za krowami nadszedł upragniony weekend. Rejon Perth obfituje w wiele pięknych parków narodowych, lasów stanowych i plaż. W pobliżu znalazłam kilka
miejsc, które chciałam zobaczyć. Pewnego dnia wsiadłam do dzielnego Karola „corolla” i pognałam do Parku Narodowego Pinnacles Desert.

Zobacz post Z ranczo na pustynię na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Cześć! Mam na imię Marta i mam dwie pasje. No dobra, trzy. Jedna to sztuka - kocham kontemplować dzieła sztuki, podziwiać architektoniczne arcydzieła, dziwić się, oburzać, zachwycać i doszukiwać tego "co autor miał na myśli". Druga pasja jest stosunkowo młoda i wybuchła jakieś dwa lata temu. Kocham góry, a zakochałam się w nich po wejściu z nowopoznanymi na Facebooku znajomymi na szczyt Jested w Sudetach. Obie pasje połączyłam w jedno - podróżowanie. Przez pół roku mieszkałam w samym sercu gór Skalistych - Banff, gdzie miłość do gór wybuchła z całą mocą. W październiku przeniosłam się do Whistler - słynnego ośrodka narciarskiego, gdzie dalej zamierzam kontynuować swoją górską miłość.