Wyspa Wielkanocna cz.3: życie na środku oceanu

W przewodnikach piszą, że wschód słońca najlepiej obejrzeć przy Ahu Tongariki, czyli piętnastu moai, które mogliście zobaczyć w poprzednim wpisie. Wstajemy więc wcześnie, wykorzystujemy ostatnie godziny z wypożyczonym samochodem i jedziemy 20 kilometrów do miejsca z cudownym widokiem na ocean, klify, wulkan i kamieniołom. Szkoda tylko, że słońca z nami nie było! Szaro bure chmury zepsuły zabawę nie tylko nam, ale też innym dwudziestu osobom, które czytają te same przewodniki. Nie szkodzi. I tak jest pięknie. A najlepiej o poranku wygląda zupełnie pusta plaża Anakena. Dzień jeszcze się tu nie zaczął. Tylko poznany wczoraj pies biegnie z merdającym ogonem i wita nas jakby miesiąc nie widział człowieka.

Zobacz post Wyspa Wielkanocna cz.3: życie na środku oceanu na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Piszę o podróżach i życiu w różnych miejscach na świecie, do tej pory przede wszystkim w Chile i USA. Na moim blogu znajdziecie relacje z podróży, subiektywne przewodniki, a także trochę wpisów o sztuce ulicznej, której jestem fanką.