Wyspa ukształtowana przez wulkany

Ostatni raz wulkan wybuchł w 1824 roku. Od tamtej pory panuje cisza i spokój, chociaż mieszkańcy stroją sobie czasem żarty z turystów.
– Lanzarote to ciągle aktywny obszar wulkaniczny– opowiada mieszkający na wyspie od lat Andreas.– Co jakiś czas czujemy delikatne trzęsienia ziemi. Im większe natężenie i częstotliwość tym większa szansa, że któryś wulkan znowu się przebudzi. Wczoraj wieczorem na przykład, tuż po dziewiątej, lekko się zatrzęsło. Czuliście? – Ludzie otwierają oczy. Jedni z niedowierzania, inni lekko przerażeni.
– A no faktycznie, coś wieczorem trzęsło – nieśmiało przyznaje Niemka w średnim wieku.
– To może był to nadmiar alkoholu, bo żadnego trzęsienia wczoraj nie było – śmieje się Andreas i zaczyna opowiadać o wycieczce na powulkaniczne tereny. A ja mam wrażenie, że nikt z mieszkańców nic nie robi sobie z tego, że żyje na wulkanach, bo przecież uważane są one za uśpione. Sama przez pół roku na wyspie nie zwracam na to uwagi. A co by się działo, gdyby – tak jak trzy wieki temu – ziemia nagle się otworzyła, a ćwierć wyspy zalała lawa?

Czytaj dalej na blogu Daleko niedaleko: http://www.dalekoniedaleko.pl/wyspa-uksztaltowana-przez-wulkany/

Zobacz post Wyspa ukształtowana przez wulkany na blogu autora
Udostępnij

O autorze