Wulkan Teide. Ponadniebowstąpienie

Teide przyciąga jak magnes. Ciężko oderwać od niego wzrok, majestatycznie wznoszącego się ponad pułapem chmur. Nie jest to najbezpieczniejsze, biorąc pod uwagę, że prowadzę samochód, bo przecież powinnam się koncentrować na drodze a nie wpatrywać się w widoczną w oddali górę. Dlatego jak tylko mogę, to robię przystanki, a przez to pokonanie pięćdziesięciu kilometrów zajmuje mi prawie dwie godziny! Kiedy jednak staję prawie na szczycie, to mam wrażenie, jakbym wspięła się ponad niebo…

Zobacz post Wulkan Teide. Ponadniebowstąpienie na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Could create table version :No database selected