West Coast! Ruszamy!

Z drogą na West Coast nie jest tak hop-siup. Patrząc na mapę, w linii prostej to jakieś 30 km od miejsca, w którym chwilowo mieszkamy. Problem polega na tym, że w linii prostej drogi nie ma. Ba, nie ma nawet serpentyn przez góry. Z prostej przyczyny: Alpy Południowe to młode góry, które nadal się wypiętrzają, poza tym leżą na styku dwóch płyt tektonicznych, co powoduje, że ten rejon jest dość aktywny sejsmicznie. Wniosek jest jeden, nie ma sensu budować drogi, ani tuneli przez góry, bo prędzej czy później, z naciskiem na prędzej, i tak szlag je trafi. Nie ma zatem innej opcji i chcąc zobaczyć Zachodnie Wybrzeże trzeba drałować na około. Droga jest długa, ale i przepiękna. Nasz samochodowy trip na Zachodnie Wybrzeże zajął nam ok. tygodnia. Przez tych 7 dni pogoda, klimat i widoki zmieniały się jak w kalejdoskopie, a nasza podróż była również po części podróżą w czasie, do okresu pierwszych osadników, pierwszych dyliżansów pocztowych, pionierów przecierających szlaki i wyznaczających nowe trasy oraz szaleńców poszukujących złota. Ale zacznijmy od początku.

Zobacz post West Coast! Ruszamy! na blogu autora
Udostępnij

O autorze

On i ona, ona i on...w podróży