Co warto zobaczyć na wyspie Zakynthos?

Zakynthos jest trzecią co do wielkości wyspą grecką na archipelagu Wysp Jońskich. Pomimo tego, dość szybko można dotrzeć w jej najdalsze zakątki.. Podczas tygodniowego urlopu jesteśmy w stanie odwiedzić piękne punkty widokowe, pływać z maską w błękitnych grotach, spacerować po plaży z żółwiami (w sezonie), jeździć wzdłuż gajów oliwnych, relaksować się na piaszczystych plażach i  przepłynąć wyspę dookoła.

Zatoka Wraku czyli najczęściej fotografowane miejsce na Zakynthos, bezapelacyjnie jedna z najbardziej znanych wizytówek greckich wysp, a dodatkowo uznana za jedną z najpiękniejszych plaż świata!

Zakynthos-004

Zatokę można podziwiać zarówno z punktu widokowego, jak i od strony morza.

Zakynthos-015

Snorkeling w błękitnych grotach Skinari

Zakynthos-001

Rejs dookoła wyspy dzięki któremu możemy zobaczyć, skaliste wybrzeże, strome klify i  zatokę wraku od strony morza.

Zakynthos-016

Przygoda z żółwiami Caretta Caretta na południowych plażach wyspy

Niestety nie miałam okazji tego doświadczyć ponieważ byłam na wyspie na początku maja. Największe prawdopodobieństwo, aby pływać lub oglądać żółwie na plaży jest w miesiącach wakacyjnych (lipiec – wrzesień). Pomimo tego warto spędzić w tej czyści wyspy trochę czasu i cieszyć się widokami  zarówno plaż jak i skromnej rafy koralowej.

 

 

Jak poruszać się po wyspie?

Polecam wypożyczenie auta, motocykla lub buggy, aby dotrzeć do najdalszych części wyspy . Nie ma potrzeby rezerwowania auta wcześniej ponieważ w turystycznych miasteczkach jest wiele wypożyczalni gdzie można w atrakcyjnej cenie wypożyczyć dowolny środek transportu.

Uwaga! Podróżując buggy pasażer musi się przygotować na podchodzenie pod górkę, ponieważ silnik nie wyrabia ;)

Zakynthos-018

Zobacz post Co warto zobaczyć na wyspie Zakynthos? na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Zakochałam się w podróżowaniu na Krecie, próbowałam kurzych stopek, węża, skorpiona w Chinach, ostrego sosu z mrówek bachaco w Wenezueli, zupy ze ślimaków i mózg barana na placu Dżemaa el-Fna, a fufu w Mankessim, w Wenezueli wleciałam awionetką w Diabelski Kanion na spotkanie z największym na świecie wodospadem Salto Angel, w Ghanie spacerowałam czterdzieści metrów nad ziemią po sznurowym moście w koronach drzew lasu tropikalnego, wspinałam się na jeden ze szczyt gór w Wutai Shan w towarzystwie buddyjskich mnichów, czarne lody jadłam w Szwecji i wtedy uświadomiłam sobie, że nienawidzę lukrecji, budowałam szkołę w Bundoli, tańczyłam salsę na Kubie w rytm latynoamerykańskich rytmów, słuchałam mantr w buddyjskim klasztorze, raczyłam się Margaritą na wyspie Margarita, mieszkałam przez kilka tygodni w wiosce bez dostępu do prądu, wody i elektryczności, pedałowałam wypożyczonym rowerem przez Pekin, uprawiałam snorkeling w blue hole bez kostiumu, wchodziłam na Etnę na Sycylii, skakałam ze spadochronem z widokiem na egzotyczną Polskę, piłam mleko kokosowe mocząc stopy w Morzu Karaibskim, delektowałam się smakiem langusty z ananasem podczas konspiracyjnej kolacji na Kubie, skręciłam cygaro w Trynidadzie, dotarłam do wioski czarownic, w której żyją kobiety oskarżone o zabijanie dzieci, wybuchy epidemii, przyciąganie śmiertelnych chorób, podróżowałam na grzbiecie osieroconego słonia, zbierałam herbatę na Cejlonie, eksplorował dżunglę w kaloszach, przemierzałam tro-tro południe Ghany... więcej na https://gowografia.wordpress.com/moje-podroze/