W Sierra Nevada na nartach, na desce a może w bikini

Tyle razy Wam pisałam, że mieszkam blisko gór Sierra Nevada, które leżą w słonecznej Andaluzji i są najwyższe na całym Płw. Iberyjskim. Przez pół roku leży w nich śnieg i można tam jeździć na nartach lub snowboardzie. Dobrze czytasz – w Hiszpanii. Dlatego już dawno powinnam napisać o tutejszym kurorcie narciarskim i rzeczach o których warto wiedzieć jeśli chce się tu przyjechać. Jest marzec, wkrótce wiosna. Ale co z tego, gdyż w Sierra Nevada jest właśnie połowa sezonu, który trwa zwykle od początku grudnia a kończy się 1 maja w zależności od ilości śniegu. W tym roku nasypało całkiem nieźle.

Właśnie teraz od 7 do 19 marca 2017 w Sierra Nevada odbywają się Zimowe Mistrzostwa Świata w Freestyle Ski & Snowboard. Sierra Nevada bywało już miejscem innych zawodów takich jak Zimowa Uniwersjada. Jednak skupmy się na tym co może zainteresować każdego kto chciałby przyjechać zimą do Granady i stąd wyskoczyć w góry na białe szaleństwo oddalone o zaledwie 30 km i 40 mim drogi samochodem oraz godzinkę autobusem.

Zobacz post W Sierra Nevada na nartach, na desce a może w bikini na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Niepoprawna Polka na styku dwóch kontynentów i kultur. Na codzień mieszka na południu Hiszpanii w Granadzie pod Alhambrą skąd podróżuje do Maroka. Absolwentka kierunku artystycznego, graficzka, blogerka marząca także o pracy przy europejskich projektach z dziedziny kultury. Prowadzi bloga podróżniczo – lifestylowego Kropla Arganu.