W pogoni za ognistym lisem

Jest cicha, zimowa noc. Poprzez ośnieżone arktyczne bezdroża, przeskakując nad wzniesieniami, biegnie lis. Nie żaden zwykły rudy chytrus, tylko magiczny, ognisty lis. Zwierzę, pędząc przed siebie, zamiata na lewo i prawo kitą, rozsypując za sobą snop iskier, które unoszą się ku niebu, tworząc świetlisty ślad. Kiedy widzimy go na nocnym niebie, określamy to zjawisko mianem zorzy polarnej.

Na blogu Daleko niedaleko przeczytasz, jak powstaje zorza polarna i obejrzysz jej zdjęcia!

Zobacz post W pogoni za ognistym lisem na blogu autora
Udostępnij

O autorze