W głowie płasko, czyli rowerem przez Kazachstan

Step to ćwiczenie uważności. Gdy dookoła nie ma nic, głowa zaczyna wariować. Jest bowiem tak, że w podróży, nawet tej długiej, stanem wyjściowym jest nieustanne przebodźcowanie. Po prostu impulsów jest tyle, że jest się cały czas w przyspieszonym kołowrocie wydarzeń, miejsc, spotkań, widoków. Godziny, dni, tygodnie ulatują w mig.

Step taki nie jest. Bo step jest pusty. Nie ma tu nic. Sami spójrzcie.

Zobacz post W głowie płasko, czyli rowerem przez Kazachstan na blogu autora
Udostępnij

O autorze