W drodze do Marrakeszu

W drodze do Marrakeszu

Budzę się o szóstej rano z zamiarem krótkiego spaceru po Agadirze. Ale jakoś ciemno za oknem. Leżę jeszcze pół godziny. I kolejne. Zwlekam się dopiero o 7.30. Jest przyjemnie chłodno. Siadam w hotelowej restauracji i zjadam powoli wliczone w cenę noclegu śniadanie. Za oknem nic się specjalnego nie dzieje. Ktoś przechodzi. Ktoś otwiera sklep. Dwa psy ganiają się po placu…

Zobacz post W drodze do Marrakeszu na blogu autora
Udostępnij

O autorze