Victoria na partyzantkę. Część pierwsza

Kanada to miejsce, w którym wiele rzeczy robiłam po raz pierwszy. Po raz pierwszy łapałam stopa, chodziłam po Górach Skalistych, czy jadłam mięso łosia. No i kilka innych rzeczy, które zostawię dla siebie, haha. Swoją drogą naszła mnie taka refleksja, z autobiografiami czy blogami jest tak, że każdy autor ma swoje historie, z którymi nigdy z nikim nie podzieli się. No chyba, że na łożu śmierci. Wracając jednak do tematu. Nadeszła pora na wypróbowanie kolejnej, nowej rzeczy. Couchsurfingu.

O przeprawie promem, jak prawie nocowałam na ulicy i głośnym alleluja w dzielnicy chińskiej przeczytasz tutaj.

Zobacz post Victoria na partyzantkę. Część pierwsza na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Cześć! Mam na imię Marta i mam dwie pasje. No dobra, trzy. Jedna to sztuka - kocham kontemplować dzieła sztuki, podziwiać architektoniczne arcydzieła, dziwić się, oburzać, zachwycać i doszukiwać tego "co autor miał na myśli". Druga pasja jest stosunkowo młoda i wybuchła jakieś dwa lata temu. Kocham góry, a zakochałam się w nich po wejściu z nowopoznanymi na Facebooku znajomymi na szczyt Jested w Sudetach. Obie pasje połączyłam w jedno - podróżowanie. Przez pół roku mieszkałam w samym sercu gór Skalistych - Banff, gdzie miłość do gór wybuchła z całą mocą. W październiku przeniosłam się do Whistler - słynnego ośrodka narciarskiego, gdzie dalej zamierzam kontynuować swoją górską miłość.

Could create table version :No database selected