Uzbekistan ekspresowo – z przystankiem w Bucharze

Jak przez kilkanaście miesięcy raczej wszystko się udaje, to w końcu musi się coś nie udać. Nie wiem, czy takie są prawa natury, czy zwykła sprawiedliwość dziejowa. Nam nie udało się dostać wizy do Turkmenistanu. Już się żaliłam na Facebooku, nie ma sensu się powtarzać. I to nie o sam Turkmenistan chodzi – bo ten mielibyśmy obowiązek przejechać w pięć dni (tylko na tyle zezwala tranzytowa wiza). Dłuższa wizyta w tym kraju na wizie turystycznej – zapomnijcie, chyba że macie w zanadrzu tysiąc dolarów, żeby opłacić agencję turystyczną, a i tak nie ma pewności o powodzeniu całego procesu.

Zobacz post Uzbekistan ekspresowo – z przystankiem w Bucharze na blogu autora
Udostępnij

O autorze