„Tymczasowe” Christchurch

Do Christchurch przyjeżdżamy dzień przed wylotem i cały dzień poświęcamy na niezobowiązujące snucie się po ulicach. Po trzęsieniu ziemi w 2011r. centrum miasta przedstawia dość smutny widok. Mimo pięknego niedzielnego popołudnia, jest praktycznie pusto. Połowy budynków w miejskim krajobrazie brakuje, sporo wystawiono na sprzedaż, przy niektórych straszą tabliczki „uwaga, grozi zawaleniem”. Co chwilę chodnik zagradzają tymczasowe ogrodzenia, na ulicach krzyczą tymczasowe ograniczenia prędkości i tymczasowe objazdy. „Tymczasowe” od ponad 3 lat. Pomimo sporego upływu czasu ślady trzęsienia widoczne są na każdym kroku.

Zobacz post „Tymczasowe” Christchurch na blogu autora
Udostępnij

O autorze

On i ona, ona i on...w podróży