Ty też jesteś ślepy, czyli mój komentarz do wypowiedzi Amerykanina mieszkającego w Chile

 

Amerykanin mieszkający w Chile

|Amerykanin mieszkający w Chile|

Minęło już 10 miesięcy odkąd Nathan Lusting – amerykanin mieszkający w Chile, zamieścił na swoim blogu artykuł w, którym radzi Chilijczykom wyjechać z Chile. Pomino tego odstępu czasu, post nie traci na aktualności. Porusza tematy głęboko zakorzenione w chilijskiej rzeczywistości, wzorce zachowań i panujące tu uprzedzenia. Tekst dobrze oddaje to, co obcokrajowiec mieszkający w Chile widzi czarno na białym, a Chilijczyk niekoniecznie. Ciekawe przedstawienie tutejszych realiów, z których większością się zgadzam. Mój komentarz do artykułu Nathana Lustiga znajduje się pod tłumaczeniem.

*

art. Nathan Lusting / tłumaczenie: Emilia Szulczyk

Po pięciu latach w Chile, mocno wierzę, że najlepszą rzeczą, jaką może zrobić Chilijczyk, aby poprawić swoje życie jest wyjazd z Chile. Podróżowanie jest ok, ale żeby w pełni skorzystać, Chilijczyk powinien żyć i pracować za granicą, najlepiej przez co najmniej rok. Praca w innym kraju Ameryki Łacińskiej jest ok, ale żeby w pełni skorzystać, Chilijczyk powinien starać się żyć i pracować w Stanach Zjednoczonych, Europie, Chinach, Japonii, Korei, Australii, Nowej Zelandii lub w innym rozwiniętym kraju o zupełnie innej kulturze oraz zbiorze wartości. Łatwo jest zauważyć różnicę w nastawieniu u Chilijczyka, który był za granicą, a który nie.

Zarówno Chilijczyk pochodzący z klasy wyższej jak i spoza klasy wyższej  powinien opuścić Chile, ale z różnych powodów. Dla nie-elitarnych Chilijczyków, życie poprawi się wraz z wyjściem z klasistowskiego systemu. Oni tam mają więcej możliwości i jest bardziej prawdopodobne, że będą oceniani za to kim są, jak inteligentni są,a nie za kolor ich skóry, gdzie chodzili do szkoły lub ich nazwisko.  Chilijczycy nie należący do elity szybko zdadzą sobie sprawę, że jaśniejsza skóra i blond włosy nie zawsze są aspiracją w każdej części świata.

 Poznają wiele ludzi, którzy wręcz wolą ciemniejsze włosy/skórę i uważają je za bardziej atrakcyjne niż tradycyjne cechy północno europejskie. Kiedy rozmawiam z chilijskimi przyjaciómił, którzy nie należą do elity i którzy udają się za granicę, mówią mi, że mądrzy, wykształceni, zmotywowani Chilijczycy z niższej klasy społecznej stwierdza, że ich platoniczne i romantyczne perspektywy są dużo lepsze i wyobrażam sobie, że również poczucie własnej wartości musi iść w górę. Ich szanse na sukces zwiększają się w momencie wysiadki z samolotu. Mają szansę zobaczyć, że jeśli będą ciężko pracować, może rzeczywiście będą w stanie polepszyć swoje życie. Po pobycie za granicą, wiele Chilijczyków nie wróci przez dłuższy czas, chyba że muszą. A ci którzy wracają, mają inny pogląd na to co jest możliwe(…)

Zobacz post Ty też jesteś ślepy, czyli mój komentarz do wypowiedzi Amerykanina mieszkającego w Chile na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Emilia. 23 lata. Zakochana. Miejsce zamieszkania: przy plaży w Chile. Właścicielka trzech, włochatych niedźwiedzi, które miały być psami. Studiowałam filologię angielską w Krakowie - więcej wyniosłam z pracy w Londynie. Teraz uczę się chilijskiej wersji hiszpańskiego, której za cholerę nie rozumieją w Hiszpanii, po. Kocham pisać i jara mnie życie. W przyszłości chcę wydać książkę, którą przeczyta ktoś poza moimi rodzicami.