Trudne początki chorwackiej przygody

W zalążku…

Fakt pierwszy. Chorwacja. Właściwie nie wiem z czym konkretnie kojarzył mi się ten kraj. Właściwie nigdy nie zaliczał się do krajów pierwszego wyboru. Ostatnio w mojej świadomości pojawiał się regularniej dzięki Mateuszowi, który wracając ze swoich treningów opowiadał o koledze zapaśniku, który zaprasza nas do siebie do Zadaru. Myślę sobie: „Zawsze się zaprasza bo wypada, ale w większości to tylko gadana”…

Zobacz post Trudne początki chorwackiej przygody na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Gdy byłam małym dzieckiem z wielkim utęsknieniem czekałam na weekend, kiedy mogłam godzinami ogladać programy krajoznawcze. Pasja poznawania świata kiełkowała we mnie, aż urosła do takich rozmiarów, że na miejscu usiedzieć nie umiałam. Mieszkałam i podróżowałam po Chinach, do których często wracam. Jednak najlepiej czuję się w Afryce Równikowej wśród prostych ludzi i dzikiej natury: między Pigmejami plemienia Batwa w Ugandzie, Masajami w Kenii, na dramatycznie niebezpieczny raftingu na Białym Nilu, z szympansami na wyspie Ngamba w Ugandzie czy gorylami górskimi w Parku Wirunga w jego kongijskiej części. W swoich pracach zajmowałam się Koreą Północną, którą już nie raz odwiedziłam.