Tropem szympansów przez puszczę Kibale

Ciszę lasu maci jedynie odległy śpiew ptaków, brzęczenie much i od czasu do czasu trzask gałązki pękającej pod stopą, kiedy przestępujemy z nogi na nogę chcąc uchronić się przed mrówkami, które usiłują wejść nam do butów. Stoimy u stóp wysokich drzew w pełnym napięcia oczekiwaniu i wpatrujemy się z zadartymi głowami w gęste, zielone korony. Wtem do naszych uszu dobiega ciche pohukiwanie, które po chwili przechodzi w intensywniejsze wycie a na końcu we wrzask tak dramatyczny, jakby tam na górze obdzierano kogoś żywcem ze skóry.

Czytaj dalej na blogu Daleko niedaleko

Zobacz post Tropem szympansów przez puszczę Kibale na blogu autora
Udostępnij

O autorze