Travelery – Zostałam nominowana!

Redakcja National Geographic Traveler doceniła moją Irańską podróż. Dostałam nominację w plebiscycie TRAVELERY!

 

Moja podróż nie miała na celu bicia rekordów, przekraczania granic ludzkich możliwości. Jej celem był Iran, jaki widziałam w filmach Kirostamiego. Pojechałam na własnoręcznie zbudowanym bambusowym rowerze. Rower pozwolił mi wejść do Irańskich domów, zobaczyć czym żyją Irańczycy i jak żyją. Opowieści opisuje na blogu.

Czytajcie mnie i głosujcie!!!!

http://travelery.national-geographic.pl/

…Moja podróż nie zaczęła się w Iranie.
Dziewięć miesięcy wcześniej zaczęłam budować mój bambusowy rower pod okiem Jarka Baranowskiego – jednego z najlepszych konstruktorów handbike’ów w Europie, jeśli nie na świecie.
Osiem miesięcy przed podróżą poznałam Piotra Gilarskiego – wspaniałego fotografa, który od tamtej pory towarzyszył mi w pracach nad budową roweru. Wytrwale je fotografował i filmował.
Trzy miesiące przed podróżą zaczęłam uczyć się perskiego w wersji survivalowej u Gosi Wróblewskiej. Dzięki niej zawsze wiedziałam, tak mniej więcej, co się wokół mnie dzieje. To Gosi zawdzięczam swój olbrzymi sukces lingwistyczny, kiedy na jednym z bezdroży spotkałam się z policją. Podczas tego spotkania wystąpiłam w roli szpiega. Co gorsza, nie posiadałam przy sobie żadnych dokumentów. I nic się nie stało, po kilku słowach panowie władza wypuścili mnie w dalszą drogę.
Zatem pojechałam do Iranu. Poznawałam ten kraj od strony wiosek i pustyni. Spotykałam ludzi, których oglądałam na filmach Kirostamiego. Bo o to mi przede wszystko chodziło. Po miesiącu wróciłam do Polski i ciągle jeżdżę na rowerze.W dalszym ciągu uczę się Perskiego u Gosi Wróblewskiej. Wiem, że za rok będę znowu myślała o powrocie do Iranu.
A tymczasem organizuję pokazy slajdów, niedługo wystąpię na festiwalu WŁÓCZYKIJ w Gryfinie i na KOLOSACH w Gdyni.
Zobacz post Travelery – Zostałam nominowana! na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Jestem włóczykijem. Jeśli ruszam w świat, to bez planu i przed siebie. Właśnie szykuje się do nowej wyprawy na bambusowym rowerze. Sama go robię;)