TENERYFA W KOMPAKCIE

Teneryfa w rzeczy samej jest kompaktowa, bo wszystko co możliwe i najlepsze umieszczone jest na jednej wyspie. A jeśli czegoś na niej nie ma, to ilość dóbr przyćmiewa jej braki. Wszystko wypisz wymaluj jak mój mały aparat kompaktowy, z którym wybrałem się w fotograficzną podróż po Teneryfie. Co ma piernik do wiatraka lub co znowu Stachowiak wymyślił? Przyznaję bez bicia- nic nie wykombinowałem, ja tylko inspiruję się ludźmi. Tym razem byli to ci, którzy często powtarzają mi, że cudowne robię zdjęcia… i pewnie mam bardzo drogi sprzęt. Mówią też, że oni mają zwykłego kompakta i nic im z niego nie wychodzi- muszą sobie kupić lustrzankę. A ja już teraz pytam się: „po co?” Czy to zawsze ma sens? Co z powiedzeniem, że to nie aparat robi zdjęcia tylko fotograf? Czy tak jest? Czy bez dobrego i drogiego aparatu to nawet najlepszy fotograf sobie nie poradzi? Spytam się przy okazji tych najlepszych, a póki co, będę się trzymać innej zasady, że doświadczony fotograf jest w stanie lepiej wykorzystać aparat kompaktowy, niż początkujący najlepszą lustrzankę. Tak więc zaryzykowałem, zabierając ze sobą aparat kompaktowy, jako podstawowe narzędzie do mojej fotografii podróżniczej.

Zobacz post TENERYFA W KOMPAKCIE na blogu autora
Udostępnij

O autorze