Tanger

Po początkowym szoku związanym z tangerskim chaosem, niekończącym się bazarem (cała starsza część miasta to jeden wielki bazar!) i labiryntem ulic udało się dotrzeć do hostelu, a widoki rozciągające się z tarasu wynagrodziły wszystkie trudy drogi! :)
Następne dni potwierdziły zaś, że Tanger jest absolutnie niesamowity :)

Zobacz post Tanger na blogu autora
Udostępnij

O autorze

My...czyli: Rocznik 92. i 91. Studenci. Inżynierowie. Trochę artyści. Bydgoszczanie. Absolwenci IV LO. Szatynka i blondyn. Autostopowicze i wędrowcy. Miłośnicy gór, wyzwań, a ponadto hiszpańskiej tortilli i włoskiej kawy:).