Tajlandia. Powrót do Bangkoku

Po kilku miesiącach od pierwszego pobytu w Tajlandii  lecę tam po raz drugi. Tym razem w porze suchej.

Plan podróży: Warszawa – Bangkok – Singapur – Kuala Lumpur – Krabi – Bangkok – Warszawa

Zobaczę nowoczesne miasta, piękne widoki oraz dużo kwiatów.

Bilet do Bangkoku kupiłam droższy niż poprzednio – koszt 2 250 zł/os., ale z jedną przesiadką w Doha. W Azji między miastami będę przemieszczać się samolotami. Za bilety na tamtejsze tanie linie lotnicze „Air Asia” za cztery odcinki zapłaciłam ok. 1 600 zł – jest to cena za dwie osoby z walizkami.

Po wylądowaniu w Bangkoku jest nam łatwiej, w końcu jesteśmy tu drugi raz. Bez pytania trafiam na postój taksówek i po chwili jadę do zarezerwowanego wcześniej hotelu „Platinum Hotel&Residency”. Nazwa szumna. Pokój jest skromny, niedrogi, w cenie śniadanie serwowane do stolika. Miał jednak pewien mankament – klimatyzacja. Niby była, huczała i nic poza tym. Dwie noce które w nim spędziłam były najtrudniejsze w całej podróży.

Jest gorąco, bardzo gorąco.

 

Zobacz post Tajlandia. Powrót do Bangkoku na blogu autora
Udostępnij

O autorze