Tajlandia: Cała prawda o Phuket, Ko Phi Phi i Maya Bay

Przed przyjazdem do Tajlandii zachwycony byłem zdjęciami jakie zobaczyłem w Internecie po wpisaniu w wyszukiwarkę Google hasła “Phuket”. Turkusowy i seledynowy kolor wody otoczony wysokimi klifami. Tak było w Internetach. Na swój pobyt wybrałem jedną z plaży na północy wyspy o nazwie Bang Tao. Jest to bardzo spokojna okolica szczególnie w porównaniu do największej imprezowni Patong. Długa plaża otoczona zielonymi drzewami, sosnami i palmami, ciągnąca się przez 6 kilometrów. Na jej końcu znaleźć możemy dużo wolnego miejsca gdzie znajdziemy czas na chillowanie w spokoju. Wszystko co powinniście wiedzieć o plażach Phuket, możecie dowiedzieć się z tego poradnika. Ale gdzie podział się ten nieskazitelnie błękitny kolor wody? Plaże Phuket i woda je otaczająca co prawda jest niebiesko przezroczysta, ale nie taka jak z katalogów biur podroży. Rozwiązaniem tej zagadki są trzy krótkie śmiesznie brzmiące słówka: Ko Phi Phi!

Zobacz post Tajlandia: Cała prawda o Phuket, Ko Phi Phi i Maya Bay na blogu autora
Udostępnij

O autorze

30-letni wielbiciel pozytywnego życia. Absolwent dziennikarstwa - mieszkający dotychczas w Warszawie, Londynie i na Krecie - ale cały czas szukający swego miejsca na Ziemi. Uzależniony od podróżowania i latania samolotem (50 krajów i 140 lotów). Zakochany w Warszawie i Meksyku. Na co dzień chodzący z głową wysoko w chmurach. Niepoprawny optymista i marzyciel. Kochający poznawać ludzi i smakować nowych potraw. Hedonista. Prowadził młodzieżową audycję radiową Trendymaniak i grał w Teatrze PROdukcyjnym. Zwiedził Europę autostopem. Także miłośnik spontanicznych podroży na własną rękę - na drugi koniec świata. Spełniający swoje marzenia tu i teraz, nie odkładając niczego na potem! Trzeba natychmiast żyć. Jest później, niż się wydaje… Enjoy your life!!