Tajemnice piwnic: ranking domów porto

Wiadomo – jak Porto, to porto. Jeśli odwiedzasz nasze piękne miasto, musem jest uraczenie się trunkiem, którego nie produkuje się nigdzie indziej na świecie – portwajnem, czyli wzmacnianym portugalskim winem, wytwarzanym z winogron doliny Douro.

Bardzo, bardzo zachęcam do odwiedzenia samej doliny i pobłądzenia wśród tarasowych upraw. Jest to widok zapierający dech w piersiach, czy jedzie się pociągiem, płynie łodzią czy maszeruje z plecakiem. Ale to temat na inny post, do którego zbieram się już od dłuższego czasu…

Wróćmy więc do miasta, w którym zlane do beczek w dolinie wino sobie wygodnie leżakuje. I nie, nie jest to wbrew pozorom Porto, a jego sąsiad „przez rzekę” – leżąca po południowej stronie Douro Vila Nova de Gaia. To tutaj wszystkie najważniejsze domy porto mają swoje siedziby. Kilkanaście z nich oferuje też turystom wycieczki po swoich piwnicach, kończące się degustacją. Każda z winiarni ma nieco inny styl, ale formuła wycieczki jest mniej więcej ta sama. Nie znaleźliśmy do tej pory nikogo, kto porównałby ze sobą piwnice. Zwykle na blogach pojawia się coś w stylu „byłem/byłam w A i było fajnie, ale słyszałem, że w B też może być”. Cóż… jako ludzie sumienni i ambitni postanowiliśmy z Michałem przetestować możliwie najwięcej piwnic. Kieliszki w dłoń!

TAYLOR´S

Zaletą Taylor´s jest przede wszystkim piękna lokalizacja na wzgórzu, z widokiem na rzekę i panoramę Porto. Nawet jeśli musisz trochę poczekać na wycieczkę w swoim języku, nie szkodzi – niewielki, ale uroczy ogród z przechadzającymi się pawiami doskonale Cię nastroi. Wycieczka trwa około 30 minut i jest raczej przeciętna. Poza sezonem przewodnik opowiada więcej i bardziej na luzie, w sezonie wycieczka goni wycieczkę i nie ma czasu na ciekawostki. Na degustacje składają się trzy różne rodzaje porto. Nie można ich samemu wybrać – zależy, na co trafi się danego dnia. Taylor´s wygrywa jednak nasze serduszka pięknym miejscem i niewielką ceną, bo wycieczka z degustacją to koszt tylko 5 euro.

Zobacz post Tajemnice piwnic: ranking domów porto na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Poznaliśmy się w Krakowie pewnego letniego wieczoru. Pewnego zimowego poranka zapakowaliśmy swój dobytek do skody i ruszyliśmy na kraniec Europy, zamieszkać w Porto. Od tej pory odkrywamy wspólnie uroki życia w Portugalii – kraju słońca i wina. Każde po swojemu: Karolina opisuje, Michał pokazuje.