Szlakiem widowiskowej drogi ER101 po północno-zachodnim wybrzeżu Madery

Kilkukrotnie już przejeżdżając przez Ribeira Brava i wjeżdżając na autostradę wiodącą wzdłuż południowego wybrzeża Madery spoglądaliśmy na drogą prowadzącą w kierunku północnej strony wyspy. Miała ona w sobie coś pociągającego i tajemniczego. Spowita lekką mgłą niknęła gdzieś w oddali wijąc się pomiędzy zielonymi wzgórzami. Patrząc w tamtym kierunku na horyzoncie zawsze widoczne były ciemne chmury, nawet kiedy na południu cieszyliśmy się błękitem ponad głowami.

Nie inaczej było dzisiaj, kiedy chmury wisiały nad wąwozem. Nie kierowaliśmy się jednak bezpośrednio na północ. Najpierw chcieliśmy przejechać płaskowyż Paul de Serra by stamtąd dotrzeć na wybrzeże w Porto Moniz. Za miejscowością Serra de Agua zjechaliśmy na drogę ER110 i zaczęliśmy się wspinać na leżący 1 500 m n.p.m. płaskowyż podziwiając przy tym widoki, takie jak ten z winoroślami na tle stożkowatych szczytów skrytych częściowo w chmurach.

Jakież było nasze zdziwienie gdy w pewnym momencie na naszej trasie pojawił się szlaban. Czy przegapiliśmy jakiś znak informacyjny? A może to tylko chwilowe utrudnienie na czas usunięcia jakiegoś powalonego drzewa czy kamieni z drogi? Sądząc po ilości aut, które zawracały przed szlabanem raczej nie to pierwsze. Poszedłem więc do pobliskiego sklepu z pamiątkami przy punkcie widokowym z pytaniem o co chodzi i dowiedziałem się, że droga będzie nieprzejezdna jeszcze co najmniej kilka miesięcy, więc przynajmniej wyjaśniło się, że czekać nie warto ; )

Zobacz post Szlakiem widowiskowej drogi ER101 po północno-zachodnim wybrzeżu Madery na blogu autora
Udostępnij

O autorze