Szanghaj w 4 dni, czyli ludzkie mrowie, smog, kontrasty i nierówności!

Pomimo moich obaw co do linii lotniczych Air China, są zestawy audio i całkiem pokaźna ilość zachodnich filmów w ofercie. Na ponad 10 godzin lotu stewardessy serwują tylko dwa posiłki, przekąsek raczej nie ma. Raz proszę o ciastko i dostaję bułkę z masłem, więc szybko pozbywam się złudzeń. Współpasażerka miła, ja trochę zmęc

Zobacz post Szanghaj w 4 dni, czyli ludzkie mrowie, smog, kontrasty i nierówności! na blogu autora
Udostępnij

O autorze

zadekowaliśmy się w Melbourne na 4 lata; robimy doktorat i zwiedzamy różne kąty, ile się tylko da