Świnoujście polskie niemieckie miasto

Świnoujście na mapach

 

W tym roku wybije 61 lat polskiego Świnoujścia. Ciekawe, czy to małżeństwo doczeka się brylantowych godów?
Jak będzie wyglądała mapa Europy w 2030 roku?
Jakieś propozycje?

Do 1957 roku to polskie miasto okupowały wojska radzieckie. Koszary znajdowały się w części uzdrowiskowej. Tych czasów oczywiście nie pamiętam, ale moim wspomnieniom przedszkolaka  podróżującego do Świnoujścia przygrywają śpiewne wschodnie dźwięki, bo do końca lat 80 to rosyjski był drugim językiem urzędowym tego portu. A jego melodią bazy okrętów wojennych, już nie Szlezwików, kasyna wojskowe i pijani marynarze z czerwonymi gwiazdkami na pagonach. I handel mniej lub bardziej wymienny czy legalny dzięki któremu ambitni pucybuci zostawali milionerami.

Tak wyglądał pejzaż społeczno-gospodarczy moich wakacji z dzieciństwa. Oczywiście takiej jasności pojmowania wtedy mi brakowało. Wiedziałam co najwyżej, że zomowcy są z Goleniowa, więc na wszelki wypadek bałam się, jak pociąg mijał tę stację. A z Warszawy do Świnoujścia jechało się prawie tak długo jak teraz. Dużo szybciej jedzie się do Berlina, a jeszcze bardziej ekspresowo z Berlina do Świnoujścia, a do Ahlbecku idzie się jakieś pół godziny na piechotę. Leniwi niemieccy emeryci mogą wsiąść w kolejkę podmiejską, która po polskiej stronie ma przystanek w samym środku blokowiska. Niestety całkiem daleko od promenady.  Jakieś 20 minut.

Jak germanizuje się to miasto? I jakie są jego rokowania?

Zobacz post Świnoujście polskie niemieckie miasto na blogu autora
Udostępnij

O autorze

W sylwestra 2015 roku tuż przed północą kupiłam one way ticket do Indii. Nie miałam sprecyzowanych planów. Jak zwykle chciałam przeżyć przygodę i jak zwykle mi się udało! To nie była moja pierwsza dłuższa wyprawa w pojedynkę. Wierzcie lub nie, ale debiutowałam w wieku 12 lat. Co prawda nie pojechałam wtedy daleko, bo tylko do Francji, ale była to wystarczająco egzotyczna wyprawa jak na tamte czasy i dla dziecka, które dotąd widziało same państwa, których nazwy zaczynały się od "demokratyczna", "socjalistyczna" lub "ludowa". Wtedy postanowiłam, że jak będę duża, to pojadę wszędzie. Do tej pory udało mi się zrealizować to marzenie w 1/4. I oczywiście jadę dalej! :)