Strusie, muchy i górnicy. Road trip Brisbane – Adelajda

Ruszyliśmy wczoraj, na kolację był 5 kilowy hamburger w jednym z najstarszych pubów w Australii. Słońce grzało niemiłosiernie, a to dopiero początek wiosny. Na wysuszonych polach, z szarości przebijały się dzikie kwiaty australijskiego outbacku zabarwione na intensywny fiolet. Jechaliśmy drogą prostą jak drut.

Zobacz post Strusie, muchy i górnicy. Road trip Brisbane – Adelajda na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Kilka lat temu wyjechałam w samotną podróż dookoła świata, spontanicznie i bez doświadczenia. Z biletem RTW w ręku, z małym plecakiem i z uśmiechem na twarzy ruszyłam w nieznane. W Australii poznałam Sama i moje życie wywróciło się do góry nogami. Dosłownie. Dziś mieszkamy razem w Brisbane, a podróże stały się naszą wspólną największą pasją. Zajrzyjcie na bloga. Do zobaczenia. Julia i Sam.