Strefa wieczności

– Długo to tu stoi? – pyta ten niższy zagryzając kanapkę.
Grubszy siedzi na stosie desek i patrzy z niedowierzaniem. Milczy głęboko sapiąc, drapie się po kąciku ust.
– Jakoś od szóstej.
– Od wpółdo – chudy wyłonił się zza piły i wyciągnął rękę wskazując na plac. – Starego pojebało.

Czytaj całość

Zobacz post Strefa wieczności na blogu autora
Udostępnij

O autorze