St. Petersburg białą nocą

Miałam to ogromne szczęście zaplanowania wyjazdu do Rosji w czasie tzw. białych nocy. Kupując bilety, załatwiając wizę i dogadując się z dziewczynami co do daty spotkania w Petersburgu totalnie zapomniałam o tym niesamowitym (choć dla niektórych zupełnie zwyczajnym) zjawisku. Żaróweczka mi się zapaliła dopiero później, kiedy to wypytywałam znajomego Rosjanina o papierkowe szczegóły, a on w pewnym momencie pochwalił nasz zupełnie nieświadomy wybór tej właśnie pory… :)

Zobacz post St. Petersburg białą nocą na blogu autora
Udostępnij

O autorze

My...czyli: Rocznik 92. i 91. Studenci. Inżynierowie. Trochę artyści. Bydgoszczanie. Absolwenci IV LO. Szatynka i blondyn. Autostopowicze i wędrowcy. Miłośnicy gór, wyzwań, a ponadto hiszpańskiej tortilli i włoskiej kawy:).