Słoneczna Lizbona na weekend

Nareszcie, tydzień urlopu! Całe siedem dni nieprzerwanej laby, bez myślenia o nastawianiu budzików i przestawianiu ich na później. Tygodniowe YOLO, a na czele atrakcji długo oczekiwany wyjazd do Lizbony. Trochę mi już było wstyd, że przez pół roku mieszkania w Portugalii nie udało mi się jeszcze odwiedzić stolicy. Najwyższy czas, żeby spakować letnie sukienki, wynająć łóżko w obskurnym hostelu (byle w centrum) i ruszyć na południe. W drogę!

Zobacz post Słoneczna Lizbona na weekend na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Poznaliśmy się w Krakowie pewnego letniego wieczoru. Pewnego zimowego poranka zapakowaliśmy swój dobytek do skody i ruszyliśmy na kraniec Europy, zamieszkać w Porto. Od tej pory odkrywamy wspólnie uroki życia w Portugalii – kraju słońca i wina. Każde po swojemu: Karolina opisuje, Michał pokazuje.