Siedziały kury na grzędzie…

Nie, nie będzie ani o kobietach, babskich spotkaniach czy o plotkach mimo, że tytuł mógłby na to wskazywać. Artykuł jest o mini zoo w żywieckim parku, gdzie siedziały kury na grzędzie…

Mini zoo w żywieckim parku z prawdziwym zoo ma niewiele wspólnego. Nie zobaczysz tu słonia, żyrafy, tygrysa czy nawet małpy. To takie maleńkie miejsce, w którym czujesz się jak na wsi. Pośrodkuparku zamkowego, o którym pisałam tutaj kilka lat temu powstało mini zoo. Przeniesiono tam wtedy konie, które wcześniej mieszkały w przyzamkowej stajni, dorzucono trochę różnych gatunków kur, koguty, pawie, króliki, kozy, barany, osły i świnie. W maleńkim stawie mieszkają dwa żółwie, a największą atrakcją są tutaj Daniele i struś. Na terenie mini zoo dzieciaki mogą pojeździć na kucykach i pooglądać papużki faliste. Niby nic szczególnego, a jednak miejsce jest świetne.

Zobacz post Siedziały kury na grzędzie… na blogu autora
Udostępnij

O autorze