Santiago syntetycznie – czyli co zobaczyć i co zjeść w stolicy Chile?

Santiago

Jak wygląda chilijski „Mordor”, dlaczego awokado może być doskonałą metaforą kuchni chilijskiej i gdzie uciec z Santiago na jednodniowe wycieczki? Co zobaczyć i co zjeść? Zapraszam do stolicy Chile opisanej syntetycznie – czyli  tak zwięźle i konkretnie jak tylko programista potrafi!Lot z przesiadkami trwał nieco mniej niż 22h, ale dzięki różnicy czasu wynoszącej 4h w zasadzie można wylecieć wieczorem z Warszawy i jeszcze przed południem kolejnego dnia wysiąść w Chile.

Krótko o stolicy Chile

Santiago to jak na warunki europejskie ogromne miasto – mieszka tam 7 milionów ludzi, niemal połowa z 17 milionów mieszkańców Chile. Kursuje 6 linii metra. Miasto położone jest w płaskiej, górskiej kotlinie na wysokości między 400, a 900 m n.p.m. Na wschód od Santiago ciągnie się główny grzbiet Andów ze szczytami przekraczającymi 3000 m n.p.m., na zachodzie znajduje się niższe pasmo Kordyliery Nadbrzeżnej, oddzielające miasto od Oceanu Spokojnego. Ze względu na położenie, Santiago ma dość poważny problem ze smogiem, o czym najłatwiej się przekonać jeszcze w samolocie, podczas podchodzenia do lądowania.

<< Czytaj dalej na studniamiodu.pl >>

Zobacz post Santiago syntetycznie – czyli co zobaczyć i co zjeść w stolicy Chile? na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Z podróży przywożę książki kucharskie, a w góry zabieram domowe ciastka.