Salwador: Bullet the blue sky

I znowu jestem jedyną gringa w mieście, bo wszyscy potencjalni turyści zwiali gdzieś indziej. Zwiali tak gromadnie, że pierwszy hostel, do którego się wybrałam z zamiarem rozbicia namiotu w ogródku okazał się zamknięty na cztery spusty, w oczekiwaniu na lepsze czasy. A ponieważ a)hostel leży na wysokości 2500 m i w lesie, b)dotarłam do niego dwoma autobusami i błotnistą ceprostradą (4km pod górkę z plecakiem), c)zaczynało się robić ciemno, d)lało, nie pozostawało mi nic innego, jak przesadzić (rachityczne zresztą) ogrodzenie i rozbić namiot, zanim zacznie się poważna ulewa i coś wreszcie wyskoczy z krzaków i ugryzie mnie w dupę.

Tym sposobem, dzięki nieobecności właścicieli Alla Arriba, pierwszą noc w Salwadorze spałam za friko. Mam nadzieję, że nie mieliby pretensji.

Rano jakaś salwadorska rodzina uratowała mnie od konieczności marszu nazad do La Palma – zgarnęli mnie do swojego pickupa i po drodze opowiadali, jak to ojciec rodziny, Santiago, cztery razy przekraczał nielegalnie amerykańsko-meksykańską granicę, siedem lat pracował na budowie w kilku różnych stanach i nawrócił się po tym, jak cudem uniknął śmierci przy upadku z rusztowania – wszystko to nie powiedziawszy w życiu ani słowa po angielsku. Pieniądze przysyłane przez Salwadorczyków pracujących w USA stanowią zresztą podstawę miejscowej gospodarki: Salwador dostaje rocznie cztery razy więcej gotówki od takich ludzi jak pan Santiago niż od wszystkich organizacji pomocowych razem wziętych. [czytaj dalej]

Zobacz post Salwador: Bullet the blue sky na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Mam 29 lat i problemy z usiedzeniem na dupie. Skończyłam arabistykę w Hiszpanii i stosunki międzynarodowe w Austrii, po czym mieszkałam jeszcze w Maroku, w Belgii, w Austrii, w Polsce, w Indiach oraz w Egipcie. Podróżuję zasadniczo bezustannie i bez wyraźnego celu, poza takim, żeby po prostu być gdzie indziej. Właśnie jadę z Meksyku jak najdalej na południe w towarzystwie plecaka, namiotu i laptopa.

Could create table version :No database selected