Różowy świat widziany z koljeki Fjellheisen.

Pogodny, pierwszy dzień pobytu w Tromsø. Różowe chmury na niebie, brak opadów, spokój północnego miasta. Moje myśli zjednoczyły się z kolorem chmur, a świat widziany na różowo zaczął przekonywać mnie że na pewno już dziś zobaczę zorzę polarną, która tylko czeka na mnie by rozpocząć taniec na niebie, wieloryby zaczną wyskakiwać z wody by pokazać się w całej okazałości specjalnie dla mnie, a ze szczytu kolejki Fjellheisen zobaczę  Tromsø w przepięknie różowej (a jakże) poświacie. Jedynie zegarek mnie oszukiwał, bo przecież dopiero 12:00 a ja czułam się jakby była co najmniej 17:00 i dzień chylił się ku końcowi.

Zobacz post Różowy świat widziany z koljeki Fjellheisen. na blogu autora
Udostępnij

O autorze