Rowerowe Jamboree- najgorsze dni w podróży

Zwykle w podróży jest tak, że wszystkie dni są fajne, a przynajmniej większość z nich. Wiele dni nazwiemy epickimi, a tylko czasem w podróż wkradnie się przez przypadek jakieś nieciekawe wydarzenie, które popsuje dzień i zapisze się w historii „wypadków przy pracy”. W trakcie drugiego etapu Rowerowego Jamboree, przez 21 dni jazdy, zaledwie trzy dni zaklasyfikować można do fajnych, reszta to te właśnie „wypadki przy pracy”. Dwa jednak z nich zapiszą się w mojej historii rowerowej na dłużej. Przeczytaj wpis →

Zobacz post Rowerowe Jamboree- najgorsze dni w podróży na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Kobieta podróżująca (przeważnie) solo. Od czasu kiedy rzuciła pracę w korporacji pracuje jako freelancer. Odwiedziła 34 kraje na 5 kontynentach. Na B*Anita Blog pisze nie tylko o miejscach, ale również o spotkanych ludziach. Stara się udzielić subiektywnych rad dotyczących opisywanych krajów. Przeczytasz o podróżach autostopem po Europie, festiwalu rockowym w Japonii, podróży samochodem po USA, włóczędze po Meksyku, Gwatemali, Salwadorze, Hondurasie, Nikaragui, Panamie i Kostaryce.