Rosslyn i Templariusze

Rosslyn i Templariusze – czy Dan Brown miał rację? Jaka jest prawdziwa historia Rosslyn Chapel znajdującej się w okolicy Edynburga? Czy rzeczywiście warto ją odwiedzić?

Pomimo, iż dosyć długo mieszkałam w Edynburgu, nigdy jakoś nie spieszyło mi się do tego, żeby zwiedzić Rosslyn Chapel. Nie jestem specjalną fanką Dana Browna – „Kod Leonarda da Vinci” owszem czytałam, ale dosyć dawno, bo jeszcze w liceum i muszę przyznać, że niewiele z tej książki pamiętam… Nie chciało mi się również wierzyć w legendy o zakonie Templariuszy w Szkocji. Sytuacja zmieniła się, kiedy poznałam jednego z niedoszłych zakonników…

X należy do ludzi zamożnych i pewnie stosunkowo wpływowych. Jakiś czas temu oferowano mu członkostwo w zakonie, jednak odmówił, nie zastanawiając się dwa razy. Dlaczego? Nie wiem… Kiedy usłyszał, że myślałam nad tym, żeby w końcu odwiedzić Rosslyn, postanowił opowiedzieć mi alternatywną historię Szkocji.

(…)

Pomijając legendy i hollywoodzkie produkcje – Rosslyn warto odwiedzić, chociażby ze względu na przepiękną gotycką architekturę i kunsztowne rzeźbione w kamieniu zdobienia. Dodatkowo kaplica znajduje się w uroczym, malutkim miasteczku, a nieopodal można zobaczyć ruiny średniowiecznego zamku. Całość budowli otoczona jest tajemniczą aurą. Kaplica jest mniejsza niż można przypuszczać. Mądre przysłowie mówi jednak – nie liczy się ilość, ale jakość.

Więcej o Rosslyn na blogu :)

Zobacz post Rosslyn i Templariusze na blogu autora
Udostępnij

O autorze