Road Trip przez Trzy Ameryki, czyli jak nie polegnąć w walce z kaktusem. Recenzja książki „Prz

Po African Road Trip, który odbyłam w marcu i kwietniu 2015 jestem wielką fanką wypraw samochodowych. Road Trip to stan umysłu. To świadomość podróży, niezależności, przemierzania setek kilometrów dziennie. To poczucie, że samochód jest Twoim domem, hotelem, schronieniem, azylem. Kompani podróży, nawet obcy na początku, niedługo mają szansę stać się Twoją rodziną i najlepszymi przyjaciółmi na czas podróży. Nie można być wybrednym, marudzić, nie wspierać się. Road Trip to sztuka kompromisu, akceptacji rzeczywistości i innych ludzi. Oczywiście można być malkontentem, ale to tylko czyni nas nieszczęśliwymi i nic nie rozwiązuje. Trzeba od razy zaznaczyć, że nie wszyscy się do tego nadają.

Zobacz post Road Trip przez Trzy Ameryki, czyli jak nie polegnąć w walce z kaktusem. Recenzja książki „Prz na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Wulkan energii. Inżynier w wykształcenia, nauczycielka z przypadku podróżniczka i społecznik z zamiłowania. W 2011 wyjechała na wolontariat do Gruzji. Pracowała w lokalnej organizacji i aktywizowała młode kobiety. Po prawie 1,5 roku w Gruzji wyjechała do Chin na rok. Ostatni rok spędziła w Tajlandii w rybackiej wiosce pracując z imigrantami, uchodźcami, dziećmi, młodzieżą, osobami niepełnosprawnymi i żółwiami morskimi . A to jeszcze nie koniec. Mieszka, pracuje z tubylcami, Poznaje kraje od nieturystycznej strony. Mieszka tam, gdzie każdy chce wyjechać. O jej przygodach i życiu na emigracji możecie przeczytać na jej blogu Podróże Obieżyświatki www.podrozeobiezyswiatki.wordpress.com