Rinjani trekking – wdrapywanie się na szczyt

Było ciemno i coraz zimniej. Mimo zmęczenia i rozgrzania od intensywnego ruchu łatwo było się wychłodzić, wiatr wiał bardzo mocno. Bez czołówek byłoby ciężko. Lepiej było nie rozglądać się na boki, ponieważ droga była wąska. Musieliśmy wspomóc jedną z koleżanek ciepłym słowem, ponieważ tak się denerwowała , że zrobi jeden fałszywy krok i spadnie w przepaść, ze dwa razy nie chciała iść dalej. W ciemności wyobraźnia potrafi płatać figle. Rzeczywiście było stromo, można było spaść, ale trzeba by ciut więcej niż jeden źle postawiony krok :) Po zejściu ze szczytu mówiła, że w słońcu okolica wyglądała zupełnie inaczej :)

Zobacz post Rinjani trekking – wdrapywanie się na szczyt na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Could create table version :No database selected