Rinjani trekking – pierwszy dzień marszu wśród chmur

Do Pos 2, gdzie czekała reszta grupy, prowadził nas młody chłopak, oczywiście był w japonkach, jak wszyscy szerpowie ;D Droga była żmudna i wilgotna. Po 400 metrach musiałam ściągnąć buty trekkingowe i zamienić je na trampki. Pięty niestety zostały już mocno zdarte. Postanowiłam pozbyć się starych butów w Indonezji i kupić nowe po powrocie, bo nie pierwszy raz mnie uszkodziły – mimo plastrów. A tymczasem zdobyłam szczyt Rinjani w trampkach za 30 złotych ;) Co prawda czułam każdy kamień, ale da się? Da ;)

Zobacz post Rinjani trekking – pierwszy dzień marszu wśród chmur na blogu autora
Udostępnij

O autorze