Rinjani trekking – drugi dzień – ciepłe źródła i jezioro

Drugiego dnia zeszliśmy do jeziora w kraterze. Droga była stroma i przydało mi się wzmocnienie kolana. Coraz częściej trasa zaczynała przypominać wspinaczkę, trzeba było używać rąk i nóg by móc się przemieszczać. Na dole można było popływać lub tylko odpocząć i podziwiać widoki. Nawet tam mylił widok krateru wyrastającego w starym. Wydawało się, że to tylko taka góreczka. Dopiero, gdy przyjrzało się rosnącym na wysepce choinkom docierało do człowieka, jakie to wszystko jest wielkie. Jak szeroki jest krater. Jak niesamowite jest to miejsce.

Zobacz post Rinjani trekking – drugi dzień – ciepłe źródła i jezioro na blogu autora
Udostępnij

O autorze