Reykjavik – spacery po Zadymionej Zatoce

Co z tego, że żyje tu jedna trzecia mieszkańców całego kraju? Stolica Islandii nie ma nic z wielkomiejskiej atmosfery. Równie dobrze mogłaby być prowincjonalnym miasteczkiem gdzieś na środku niczego. Centrum miasta pełne jest niewysokich budynków z elewacjami obłożonymi tradycyjną w tych stronach blachą falistą pomalowaną na różne spokojne kolory: bordo, granat, zieleń czy beż. Nie brakuje tu też przestrzeni, dzięki czemu Reykjavik sprawia wrażenie pełnego świeżości. To zresztą prawda, nie ma tu duszących zanieczyszczeń, oddychamy mroźnym, ale czystym powietrzem. Stolica jest na tyle mała, że wszędzie można dojść na piechotę.

Zobacz post Reykjavik – spacery po Zadymionej Zatoce na blogu autora
Udostępnij

O autorze