Predjamski Grad – zamek przyklejony do skały

Zdobycie zamku, który został zbudowany tak, że wyglądał jakby przyklejono go do stromego, wysokiego na ponad sto metrów klifu, było niemożliwe. Z tego powodu cesarska armia rozłożyła się u podnóża góry z postanowieniem, że wezmą Erazma Lueggera na przeczekanie. Dowódca wojsk, Gaśper Ravbar z Triestu, rozumował logicznie, że przy takim położeniu broniącym umocnień szybko skończą się zapasy wody i żywności, co zmusi ich do poddania się. Jednakże mijały najpierw dni, potem tygodnie, miesiące, aż wreszcie przeminął rok, a w zamku nie brakło niczego. Erazm był nawet tak bezczelny, że wysłał do dowódcy służącego z wiśniami i truskawkami w darze. Ta buta i pewność siebie jednakże go zgubiły, gdyż sługę udało się przekupić, by nocą, gdy Erazm uda się do toalety, zapalił w jej oknie świecę. Kiedy tak się stało, wszystkie działa armii wystrzeliły w tamtym kierunku. Jakimś cudem Erazm uniknął śmierci od kuli armatniej, jednak cud nie trwał długo, gdyż chwilę później kolejna kula trafiła w klif nad toaletą, od którego oderwał się kawał skały i spadł Erazmowi na głowę, uśmiercając go w niezbyt doniosłych okolicznościach.

Na blogu Daleko niedaleko przeczytasz więcej o Zamku Predjama

Zobacz post Predjamski Grad – zamek przyklejony do skały na blogu autora
Udostępnij

O autorze