Poranny spacer na Magaro

Poranny spacer na Magaro

Macedonia nie ma dostępu do morza, ale ma coś innego: dwa piękne jeziora, Ochrydzkie i Prespańskie, nad które latem ciągną tłumy wczasowiczów. Kamieniste plaże i czyściutka woda przypominają Adriatyk, jakby były jego miejscową filią. Te dwie błękitne plamy na mapie kraju oddziela od siebie Park Narodowy Galičica ze szczytem Magaro (2255 metrów n.p.m). Z niego zaś widać nie tylko oba jeziora, ale też Albanię, która leży już w zasadzie o rzut beretem.

Tyle geografii. Teraz wskazówki praktyczne: Wycieczkę na Magaro najlepiej rozpocząć od dojechania do przełęczy Lipova Livada drogą 504, łączącą dwie wsie – Trpejcę i Stenje. Jest kręto i wąsko, za to malowniczo. Po drodze mija się kapliczkę, przy której według przewodnika zatrzymują się kierowcy, żeby prosić o bezpieczne dotarcie do celu.

Zatrzymaliśmy skodę na niewielkim parkingu, przy tablicach informacyjnych parku. Dzień zapowiadał się piękny, a my byliśmy wypoczęci po plażowaniu w Ochrydzie. Wskoczyliśmy w treki i żwawo pomaszerowaliśmy w górę. Droga wiodła na początku przez las, który zmienił się z czasem w pokryte wypłowiałą trawą, skaliste zbocza. Droga była przyjemna i raczej nie sprawiłaby trudności nawet początkującym amatorom gór.

W pewnym momencie teren się wypłaszcza i gdyby nie betonowy muchomor na szczycie, to Magaro można nawet przegapić. Oba jeziora błyszczały w słońcu. Dla urozmaicenia zeszliśmy nieco innym szlakiem, który jednak łączył się w końcu z naszą poprzednią ścieżką. Skoda grzecznie na nas czekała, skrząc się co najmniej jak dwa macedońskie jeziora. Było jeszcze przed południem, a my już byliśmy po trekkingu i zmierzaliśmy do Trpejcy – nadszedł czas na porządną rybę z grilla!

Zobacz post Poranny spacer na Magaro na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Poznaliśmy się w Krakowie pewnego letniego wieczoru. Pewnego zimowego poranka zapakowaliśmy swój dobytek do skody i ruszyliśmy na kraniec Europy, zamieszkać w Porto. Od tej pory odkrywamy wspólnie uroki życia w Portugalii – kraju słońca i wina. Każde po swojemu: Karolina opisuje, Michał pokazuje.

Could create table version :No database selected