Poprzez białe drogi, z mrozem za pan brat, pędzi skuter śnieżny…

W prawie całkowitej ciemności uginające się pod ciężarem śniegu drzewa przypominają jakieś zgarbione postaci, trolle może czy krasnoludy. Oświetlane snopem światła przejeżdżających pomiędzy nimi skuterów śnieżnych wyglądają, jakby się poruszały. To wyłaniają się z cienia, to znowu się w nim kryją. Kiedy po chwili jazdy nabieram już dość pewności, by nie tylko wpatrywać się w ślady jadącego przede mną pojazdu, ale rozejrzeć się dookoła, nocny zimowy krajobraz urzeka mnie niezmiernie.

O przejażdżce skuterem śnieżnym czytaj na blogu Daleko niedaleko

Zobacz post Poprzez białe drogi, z mrozem za pan brat, pędzi skuter śnieżny… na blogu autora
Udostępnij

O autorze