Polska vs Reszta Świata

Mieszkać w Polsce czy za granicą?

Samolot wylądował bez oklasków. Zastanawiam się, czy powinienem cieszyć się, że polscy pasażerowie wyzbyli się tego szeroko obśmiewanego zwyczaju czy raczej poczytać to za wyraz niezadowolenia spowodowanego kilkuminutowym opóźnieniem względem rozkładu. Po wyjściu na płytę lotniska spostrzegam, że obsługa portu lotniczego w Modlinie kieruje wysiadających do niewielkiego terminala jakąś okrężną drogą wiodącą wąską, brukowaną alejką. Szum samolotowych silników miesza się z terkotem dziesiątek walizek, których kółka niechętnie podskakują na niewielkich płytkach chodnikowych. Wstyd mi trochę przed poznaną podczas lotu współpasażerką z Grecji, że stolica mojego kraju już na starcie serwuje nam taki bubel.

Wzdłuż taśmy z bagażami cisną się pasażerowie dwóch samolotów, bowiem na ekranie wyświetlają się naprzemiennie dwa połączenia. Coś mi mówi jednak, że jest jeszcze stanowczo zbyt wcześnie, by faktycznie mogły się tam znaleźć walizki z Kolonii. Podchodzę więc do automatu sprzedającego bilety na transport z lotniska. Na ekranie wyświetlacza spostrzegam dwa przyciski umożliwiające kupno biletu do Warszawy albo do Modlina i… nic poza tym. Nie wierzę własnym oczom! Mój sen się ziścił. Żadnego zbytecznego klikania w kilku miejscach i zastanawiania się, czy powinienem wybrać wariant na strefę A, B czy może obie, trzydziesto- czy sześćdziesięciominutowy, pośpieszny czy zwykły, z dopłatą czy bez dopłaty, z bagażem wymiarowym czy nadmiarowym, itp. Wielkie brawa!

Bez trudu docieram na przystanek, z którego odjeżdża autobus do stacji kolejowej w centrum Modlina. Zarówno krótkie połączenie autobusowe jak i przejazd pociągiem do Warszawy obsługują Koleje Mazowieckie, więc całą tę podróż można bez trudu pokonać na jednym bilecie. Na dodatek, kierowca nie zakłada, że pasażerowie są oszustami, więc zamiast wpuszczać ich wyłącznie przednimi drzwiami, by móc każdemu skontrolować bilet, po prostu otwiera wszystkie wejścia, dzięki czemu zajmowanie miejsc przebiega bardzo szybko i sprawnie. Znów wielkie brawa!…

 

Zobacz post Polska vs Reszta Świata na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Pisanie zazwyczaj przychodzi mi łatwiej niż mówienie, dlatego powstanie "Europa Bistro" było naturalną konsekwencją tego faktu. Moją odwieczną przypadłością jest chroniczna nieumiejętność przebywania zbyt długo w jednym miejscu. Jeśli co najmniej raz na kilka tygodni choć na moment nie zmienię widoku za oknem, "dostaję wysypki". Sądzę, że stoi za tym jakiś quasi-narkotyczny głód – nowych miejsc, nowych ludzi i nowych wrażeń.

Could create table version :No database selected