Zapiski z Kostaryki

Kostaryka – stosunkowo nieduży kraj, który przyrodniczo ma prawie wszystko: ocean, morze, wulkany, jeziora, tropikalne lasy… Kostaryka już od dawna bardzo mnie ciekawiła i bardzo chciałam ją odwiedzić. Jadąc tam pewnych rzeczy się spodziewałam, inne rzeczy mnie zaskoczyły. Jakie są moje główne spostrzeżenia po powrocie z podróży po Kostaryce?

Kostaryka jest droga

Słyszałam wcześniej o tym, że w Kostaryce tanio nie będzie, ale… takich cen się nie spodziewałam… Woda i napoje w supermarkecie to koszt nawet ok. 2 dolarów, obiad w zwykłej, mało wyróżniającej się knajpce ok. 10 dolarów, wstęp do niespecjalnie ciekawego rezerwatu to 20 dolarów. Ceny w Kostaryce mnie, przyzwyczajoną do realiów Ameryki Południowej, powaliły. Zresztą nawet podróżujący po tym krajów Kanadyjczycy twierdzili, że i według nich jest drogo.

Więcej spostrzeżeń odnośnie podróży po Kostaryce na blogu.

Zobacz post Zapiski z Kostaryki na blogu autora
Udostępnij

O autorze